MOJE REFLEKSJE 2015/2016

Wise And Old... 
2016-01-10

 

KochaniSobotnia grudniowa noc, olbrzymi ekran w kinie, „Dziadek do Orzechów” i moje przemyślenia... 

Wokół mnie nici babiego lata jakby anielsko wyglądające dzieci tańczące do niebiańskiej muzyki… i niepokojąca świadomość ogromnej kulturowej przepaści pomiędzy szczęśliwymi dziećmi a tymi – jak usłyszałam w porannych wiadomościach, które w to grudniowe przedpołudnie straciły wszystko, z ich dzieciństwem włącznie.

Odkąd wiem, że właściwie nie ma znaczącej różnicy pomiędzy muzułmanami Sunnitami a Szyitami marzy mi się, co oczywiście może być pomysłem utopijnym aby wszystkie muzułmańskie babki i prababki wyszły na ulicę i żądały pokoju dla swoich wnuków i prawnuków? Już w 1986 roku kobiety były częściowo odpowiedzialne za zakończenie sześcioletniej wojny między Iranem i Irakiem. W obu krajach równocześnie kobiety wyszły na ulice i odmówiły oddawania do wojska swoich synów w wieku poniżej 15 lat. Gdyby tylko teraz kobiety muzułmańskie zostały wsparte przez kobiety mieszkające na Zachodzie i głośno mówiły jednym głosem, to byłaby to nieoceniona pomoc na drodze do pokoju. To doświadczenie moich 87 lat, z moją nieopisaną miłością do życia mówi mi, że TO JEST możliwe. Wierzę, że Kreatywność Ludzkiego Potencjału jest nam dana przez Boga i nie maleje z wiekiem a wręcz przeciwnie. Mając świadomość wyboru Miłości nie Lęku, nasza moc rośnie. 

Kocham wszystkie dzieci jak tylko babcia i prababcia może kochać i chcę im przekazać, że kiedy życie zdaje się nie do zniesienia to również i to tragiczne uczucie też przemija. Starzy ludzie, którzy wspominają swoje dzieciństwo, pamiętają poczucie bezpieczeństwa opartego na fundamentach koegzystencji wielokulturowego środowiska. Katolicy i protestanci spokojnie mieszkali obok siebie przez setki lat będąc na równi kochanymi przez Jezusa. Czyż nie mogliby Sunnici i Szyitowie tak samo współżyć będąc kochanymi przez Allaha? 

Podczas moich czerwcowych warsztatów w Gąskach (lipiec 2016 - dokładną datę poznam już niedługo) zostanie zainicjowany ruch Wise And Old – WAO. Społeczność ludzi w ich ostatnim kwartale życia, którzy z radością, entuzjazmem i umiejętnością dzielenia się wiedzą, wzajemnie się uczących, iż długie życie ZAWSZE warte jest miłości i nie NALEŻY go marnować.

Chcę zaproponować „aerobik” (mózgorobik?) dla starzejącego się umysłu i jestem przekonana o niesamowitych efektach. Wierzę, że można rozruszać nie tylko starzejące się ciało ale i starzejący się mózg. WAO rozpocznie działalność w Gąskach i będzie kontynuowana zarówno podczas comiesięcznych spotkań w moim mieszkaniu w Warszawie jak i seminariów w różnych miastach w Polsce. 

Jeśli zechcecie być częścią naszej powstającej społeczności WAO, już Was wszystkich zapraszam i mam nadzieję, że dołączycie do nas. 


Irenka. 


 
Galeria

 

Zapraszam na konwersację.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. +48 880 529 794
+01 914 281 0240
Irena Rutenberg
    IrenaRutenberg